Starosta człuchowski Aleksander Gappa kolejny raz komentuje zimowe utrzymanie dróg powiatowych. Gdy na poprzedniej sesji stwierdził, że służby sobie z tym radzą, spłynęła na niego lawina krytyki ze strony mieszkańców, którzy tygodniami jeździli po oblodzonych jezdniach. Kolejny raz zabrał głos w tej sprawie na wczorajszej (26.02) sesji Rady Powiatu Człuchowskiego.
Aleksander Gappa zwraca uwagę, że tak srogiej zimy nie było od lat. Powtarza, że drogi powiatowe mają niższy standard zimowego utrzymania niż np. krajówki, a powiat - mniej pieniędzy i sprzętu.
My mówimy o tym, że w sumie sobie dajemy radę z zimą, chociaż oczywiście w ramach tych wszystkich środków i wszystkiego tego, czym dysponowaliśmy, bo więcej nie mogliśmy uczynić ani nie byliśmy w stanie. Bywało tak, że jest zadowolenie, bywało tak, że nie.
Starosta człuchowski nawiązywał też do sytuacji z początku lutego, gdy obiecał Weekend FM odnieść się do skarg mieszkańców, a potem przestał odbierać telefon od naszego reportera. Jak tłumaczy teraz, postanowił pozostawić sprawę bez komentarza po rozmowie z drogowcami.
Oni nawet zapraszali tych wszystkich mocnych, którzy mają takie mądrości w tej materii, żeby nawet usiedli na ten sprzęt i spróbowali coś zrobić, zaradzić i się przekonać, co to znaczy być tam w tym wietrze, wichurze, w tym śniegu, w tym wszystkim, a dopiero później komentować, dyskutować, czy też szukać praktycznie tytułów takich czy innych.
Dodał Aleksander Gappa.
















