
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNapięcia polityczne w Chojnicach coraz bardziej eskalują.
Ostra awantura pomiędzy radnymi w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnicach. Doszło do niej na wczorajszym (16.03) spotkaniu radnych z dyrekcją placówki.
Najpierw zaproszeni przez burmistrza dziennikarze lokalnych mediów zostali zatrzymani w drzwiach przez dyrektora Przemysława Zientkowskiego. Już na samym spotkaniu doszło natomiast do mocnego starcia słownego pomiędzy opozycyjnym radnym Kamilem Kaczmarkiem i koalicyjnym Janem Koperskim. Obydwaj zainteresowani przedstawiają odmienne wersje wydarzeń.
Zaszło jakieś takie nieporozumienie, bo ja głośno myśląc że tak powiem powiedziałem, że do psychiatry chyba, a pan radny odebrał to, że to jest personalnie do niego. I wówczas zaczął mnie atakować fizycznie i słownie. To może powtórzę tylko te inwektywy, że prostaczek, cham, sprzedajna szuja, zakłamana menda, zakała rodziny. Takie inwektywy pan Kaczmarek według mojej osoby skierował.
Jan Koperski
Mówi Weekend FM Jan Koperski.
Prócz tego Kaczmarek miał grozić palcem Koperskiemu, kopnąć w nogę krzesła, na którym siedział i pokruszyć ciastko nad jego głową.
W pewnym momencie atakowany poczuł się zagrożony. ´Myślę teraz o jakiejś ochronie, bo boję się o siebie. Ze spotkania wróciłem cały roztrzęsiony´ - mówi Koperski i rozważa złożenie zawiadomienia do policji lub prokuratury.
Z kolei Kamil Kaczmarek w rozmowie z Weekend FM argumentuje, że Jan Koperski już wcześniej obrażał wyborców Prawa i Sprawiedliwości i jego w internecie. Przez wiceburmistrza Adama Kopczyńskiego miał zostać nazwany ´idiotą´ i był szarpany przez zwolennika innej partii podczas wiecu na chojnickim rynku. Jak mówi, ´wszystko to przyjął z kamienną twarzą, ale teraz nie będzie już przyzwolenia na chamstwo´. Podczas spotkania dał więc Janowi Koperskiemu alternatywę: albo przeprosi go za wysłanie do psychiatryka, albo opuści spotkanie.
Reakcja na kolejne prowokacje, zniewagi i pomówienia ze strony oligarchicznego układu władzy musi być jednoznaczna. Muszą mieć świadomość odpowiedzialności za swoje słowa, chociażby wolą większości w radzie miało uchodzić im na sucho każde plugastwo,jakiego się dopuszczają. Nie ma z mojej strony zgody na to, żeby nazywano nas idiotami, szarpano czy odsyłano do szpitala psychiatrycznego.
Kamil Kaczmarek
Komentuje swoją reakcję radny Kamil Kaczmarek.
Zaprzecza też, jakoby miał rozkruszyć ciastko nad głową radnego. Dodajmy, że wczorajsze spotkanie dotyczyło funkcjonowania MBP pod kierownictwem krytykowanego przez opozycję Przemysława Zientkowskiego.
Słuchaj w: