Już na pierwszej rozprawie może zapaść wyrok po tragicznym w skutkach wypadku, do jakiego doszło w listopadzie w Wyczechach, w gminie Czarne. Oskarżona o jego nieumyślne spowodowanie 37-latka z Lęborka przyznała się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze.
To ona siedziała za kierownicą volkswagena polo, który nie zatrzymał się na znaku STOP i wjechał pod ciężarówkę na drodze wojewódzkiej nr 201. W wypadku zginął jej znajomy, 38-latek z Lęborka:
W tej sprawie zarzut przedstawiono kierującej pojazdem osobowym Małgorzacie D., która jak ustalono naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie ustąpiła pierwszeństwa kierującemu pojazdem ciężarowym, wskutek czego doszło do zderzenia pojazdów, w następstwie czego pasażer samochodu osobowego poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Człuchowie Mariusz Radomski.
Wraz z aktem oskarżenia do sądu trafiła propozycja kary, uzgodniona przez oskarżoną z prokuratorem, a zaakceptowana przez pokrzywdzoną. Żona zmarłego pasażera ma otrzymać 30 tys. zł częściowego zadośćuczynienia, a 37-latka usłyszeć wyrok 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
Sprawę rozpozna człuchowski Sąd Rejonowy.















