
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSłuchacz Weekend FM uważa, że lokalizacja jest nietrafiona.
Czy Generalna Inspekcja Transportu Drogowego odpowiednio wybrała miejsce na nowy fotoradar w gminie Człuchów? Ten od końcówki marca działa przy drodze krajowej nr 22 w Chrząstowie.
Tymczasem słuchacz Weekend FM uważa, że lokalizacja jest nietrafiona. Jego zdania nie zmienia nawet ostatni wypadek w Chrząstowie, w którym zginęły dwie osoby. "Jestem zdziwiony głównie dlatego, że od dawna nieczynny jest fotoradar w sąsiednim Barkowie, gdzie jest niebezpieczne skrzyżowanie i szkoła" - uważa mieszkaniec gminy Człuchów.
GITD przekonuje, że fotoradary nie są montowane w przypadkowych miejscach. "Przy wyborze lokalizacji weryfikowano obecność potencjalnych źródeł zagrożeń i czynników zwiększających prawdopodobieństwo wypadku" - czytamy w odpowiedzi z Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego. GITD podkreśla również, że przy wyznaczaniu miejsc na nowe fotoradary współpracuje z policją i zarządcą drogi.
Policja wraz z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad co roku wypełnia zestawienia, które wskazują na miejsca potencjalnie niebezpieczne, miejsca, w których dochodzi do określonej ilości zdarzeń. To stanowi podstawę do wyboru takich miejsc przez GITD.
Andrzej Szyler
Wyjaśnia Andrzej Szyler z gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jak podkreśla, montaż kolejnych fotoradarów ma uspokoić ruch. "Zmieni zachowania kierujących pojazdami, którzy nie stosują się do ograniczenia prędkości, a w konsekwencji doprowadzi do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym" - przekonuje zarządca fotoradarów.
Słuchaj w: